- Nic się nie stało. – Powiedział mężczyzna. – Co taka ładna dziewczyna robi o tak wczesnej porze na dworze? – Zapytał z nutą zainteresowania w głosie. - Wybrałam się na spacer, skoro już pytasz. – Odparłam. - Zgodzisz się, jeżeli zaproponuję ci swoje towarzystwo? - Jeżeli chcesz, to chodź. Nie będę na ciebie czekać. Z uśmiechem ruszyłam przed siebie, a brunet ruszył za mną. - Jak ci na imię? – Zapytał równając swój krok z moim. - Diana, a tobie? - Alan. Jestem Alan. Nigdy cię tutaj nie widziałem, tak szczerze mówiąc. Gdzie się ukrywałaś? - Może wcale nie chciałeś mnie widzieć. – Zaśmiałam się. - Szczerze śmiem wątpić, że udałoby mi się przegapić ładną dziewczynę. – Zapewnił mnie z pełną powagą w głosie. - Wczoraj przyleciałam. – Wyjaśniłam. - Do kogoś szczególnego? Może do chłopaka? - A czemu cię to tak interesuje? - Próbuję podtrzymać rozmowę, chciałbym porozmawiać, no… Chyba, że wolisz tematy o pogodzie. - Przyjechałam do brata. – Kątem oka zerknęłam na szatyna. – I u...