Miałam dość; ciężko było mi wytrzymać w domu, gdzie każda
osoba próbowała wyprowadzić mnie z równowagi.
Po raz kolejny siedziałam w swoim malutkim pokoiku i nerwowo przebierałam palcami. W domu znów wywiązała się kłótnia, kolejna wewnętrzna wojna. To było śmieszne! – przynajmniej dla mnie. Kłóciliśmy się już o wszystko, nawet o powietrze.
Wyciągnęłam dłoń w stronę szuflady i wyciągnęłam z niej niewielki zeszyt, który służył mi za typowy pamiętnik. Miałam 19 lat i nadal potrzebowałam pisać o tym o czym nigdy miałam nie powiedzieć.
Pomiędzy pustymi kartkami spoczywał bilet lotniczy do Londynu w jedną stronę.
Wzrokiem powędrowałam pod ścianę, gdzie stała spakowana po brzegi walizka.
Rano miało mnie tu nie być, miałam mieć spokój na długi czas. Ale to miało nastąpić rano, a ja słyszałam, że nadchodzi kolejna kłótnia…
Zacznijmy krótko.
Po raz kolejny siedziałam w swoim malutkim pokoiku i nerwowo przebierałam palcami. W domu znów wywiązała się kłótnia, kolejna wewnętrzna wojna. To było śmieszne! – przynajmniej dla mnie. Kłóciliśmy się już o wszystko, nawet o powietrze.
Wyciągnęłam dłoń w stronę szuflady i wyciągnęłam z niej niewielki zeszyt, który służył mi za typowy pamiętnik. Miałam 19 lat i nadal potrzebowałam pisać o tym o czym nigdy miałam nie powiedzieć.
Pomiędzy pustymi kartkami spoczywał bilet lotniczy do Londynu w jedną stronę.
Wzrokiem powędrowałam pod ścianę, gdzie stała spakowana po brzegi walizka.
Rano miało mnie tu nie być, miałam mieć spokój na długi czas. Ale to miało nastąpić rano, a ja słyszałam, że nadchodzi kolejna kłótnia…
Zacznijmy krótko.
Świetny prolog. Dobrze, że nie muszę długo czekać na następne części, tylko mam, aż 15 :P
OdpowiedzUsuń